W straszną ciemną bezgwiezdną noc w Londynie wszystkie dzieci zabrały się do przygotowania strojów malowały twarze strasznie przy tym niecierpliwili kiedy to będzie kiedy to nastanie.Już nie długo.Jak w wieku 9 lat też nie mogłam się doczekać kiedy będziemy zbierać słodycze i straszyć ludzi.Ale później przestałam chodzić na Halloween gdy moje koleżanki opowiadały mi straszne opowieści ,że kiedyś gdy były w moim wieku przyszła do niej jakaś dziewczyna całą we krwi zaczęła je dusić ale jedno co mogło je uratować to słowo amen
Dzisiaj wieczór spędzić miałam z moich chłopakiem o imieniu Niall u jego kumpla Marcina na imprezie Halloweenowej.
Dochodziła godzina godzina 17 a impreza rozpoczyna się o 18 więc
było dużo czasu do imprezy poszłam do łazienki przygotować się.Ubrałam się całą na czerwono oczy podkreśliłam czerwoną kredką dosyć mocno usta pomalowałam na kolor czarny a włosy na czupiradło(roztrzepane porozwalane na różne strony).Nagle zadzwonił dzwonek to był Niall przebrany był za wampira.Gotowi ruszyliśmy na imprezę.Idąc mijaliśmy dużo dzieci z workami pełnymi słodyczy.
W końcu doszliśmy dom był straszny taki jaki powinien być w Halloween weszliśmy do środka tam było jeszcze straszniej wszyscy bawili się doskonale.Nagle zrobiło się dość głośno dochodziły jakieś straszne głosy: choć do mnie przyjdę po ciebie.
Serce zaczęło bić mi szybciej ale nadal nie wiedziałam co się dzieję.
-Spokojnie [N] to pewnie tylko głupi żart.- powiedział
Niall
-Niall to chyba nie jest żart patrz na ścianę
Widniał tam napis: ,, widzę cię i przyjdę po ciebie ''
Nagle z za ściany zaczęła wychodzić jakaś dziewczyna cała we krwi szła w naszą stronę głowę miała,pochyloną na bok jej oczy były koloru czerwonego widać było ,że jest opętana złością jej usta były zalane krwią.Biegła w naszą stronę.Biegłam zapłakana nie wiedząc co zrobić pobiegłam do jakiegoś pokoju zamknęłam się na klucz rozejrzałam się po pomieszczeniu i zobaczyłam tylko lustro.Podeszłam do niego bliżej i nie mogłam uwierzyć w to co widzę.Widać było tam cmentarz.Obraz na chwile zatrzymał się na czyimś grobie był to nasz wspólny grób mój i Nialla .Miałam już tego dość co się wyprawiało wreszcie krzyknęłam :
dość już tego nie mam do tego siły
Przypomniałam sobie jak koleżanki opowiadały mi o tym wszystkim powiedział wtedy :
amen a krwawa mery zniknęła.Wszystko powróciło tak jak miało być wszyscy bawili się doskonale nawet
spotkałam moją koleżankę Sylwię która dopiero przyszła na imprezę i Małgorzatę koleżankę z liceum
tak świetnie się bawili ,że upłynął im cały dzień.
Fajnie, podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńhttp://one-direction-opowiadanie-i-inne.blog.pl/
http://one-1d-magic-hogwart.blog.pl/
dzięki
OdpowiedzUsuń