Nie śpię godzina 8:42 od samego rana telefony masakra postanowiłam włączyć sobie telewizor i pooglądać .Zaraz chwila słyszę płacz mojej córeczki poszłam do niej do pokoju wzięłam ją do siebie do salonu przykryłam ją kocykiem i usnęła na moich kolanach trochę płakała bo się co jej przyśniło pogłaskałam ją po głowie i było cicho.Minęła godzina 9:00 delikatnie położyłam jej główkę na poduszce i poszłam zrobić przepyszne śniadanie przyszykowałam po zrobieniu śniadania na dół zszedł mój mąż Liam zapytał się:
-co tu tak przepięknie pachnie?
-śniadanie przygotowane dla nas...
Ooo.mój śpioszek wstał powiedziałam do córeczki i jak tam wyspałaś się?
Tak mamusiu zaziewała...
Po śniadaniu poszliśmy z mężem i córeczką na spacer poszliśmy do parku córeczka zadowolona biegała przybiegła do mnie i powiedziała:
-mamo tam jest wiewiórka a tam dzięcioł
Po ty dniu wróciliśmy do domu córeczka poszła do pokoju pobawić się dla niej satysfakcją jest,że może wyjść razem z nami z rodzicami na spacer.Tak minął cały dzień świetnie się bawiliśmy graliśmy w różne gry w jakie tylko chciała grać nasza córeczka śmialiśmy się i śmialiśmy się zrobiło się cicho więc włączyliśmy radio akurat leciała piosenka One Direction Save You tonight pod głosiłam radio i tańczyliśmy i śpiewaliśmy I, I wanna save you, wanna save your heart tonight
He'll only break you, leave you torn apart oh
It's a quarter to three, can't sleep at all
He's so over-rated
If you told me to jump, I'd take the fall
And he wouldn't take it
All that you want in under your nose
You should open your eyes, but they stay closed, closed
I, I wanna save you, wanna save your heart tonight
He'll only break you, leave you torn apart
Oh, I can't be no superman
But for you I'll be superhuman
I, I wanna save you, save you, save you tonight
Oh, now you're at home and he don't call
Cause he don't adore ya
To him you are just another doll
And I tried to warn ya
What you want, what you need has been right here
I can see that you are holding back those tears, tears
I, I wanna save you, wanna save your heart tonight
He'll only break you, leave you torn apart
Oh, I can't be no superman
But for you I'll be superhuman
I, I wanna save you, save you, save you tonight
Up, up and away, I'll take you with me
Up, up and away, I'll take you with me
I, I wanna save you, wanna save your heart tonight
He'll only break you, leave you torn apart
Oh, I can't be no superman
But for you I'll be superhuman
I, I wanna save you, save you, save you tonight
I wanna save you, save you, save you tonight
I wanna save you, save you, save you tonight
później dla nas zaśpiewał Liam rozpłakałam się bo jeszcze nikt nie zrobił mi takiej niespodzianki jak on później poszłam zrobić kolację przyłączyli się wszyscy szybko poszło poustawialiśmy wszystko na stole i usiedliśmy kanaki były kolorowe a do picia była ciepła herbatka owocowa i sok pomarańczowy taki jaki uwielbia go nasza córka po zjedzeniu posprzątaliśmy na stole i poszliśmy obejrzeć z naszą córeczką bajkę gdy zaczęła się bajka zaczęła śpiewać więc patrzeliśmy się na nią ze zdziwieniem po bajcę po kolei poszliśmy się wykąpać i poszłam z córką do jej pokoju przeczytać książkę
Na następny dzień musiałam zaprowadzić córeczkę do szkoły bo chodzi do zerówki wzięła swojego ulubionego misia pobiegła do Liama i powiedziała:
-tato papa ja już idę z mamą do szkoły i przytuliła się
idąc do szkoły bo była bardzo blisko zadawało dużo pytań: mamo pójdziemy dzisiaj do parku i czy będziemy się bawić tak jak wczoraj tańczyć i czy zrobimy kolację.
Odpowiadając jej ciągle tak doszliśmy do szkoły pobiegła do szatni powiesić kurtkę i zmienić buty przytuliła się do mnie powiedziała ,że mnie kocha i poszła do klasy ostatni raz gdy wychodziłam pomachałam jej i ktoś później zamknął drzwi i poszłam odebrać ze szkoły miałam córeczkę o godzinie 12:05.Tak zna lazłam sobie zajęcie poszłam do różnych sklepów poszukać coś dla niej bo jutro ma urodziny szukałam szukałam i szukałam kupując córeczce Sylwii dużego przepięknego miękkiego puszystego misia i opaskę ze średnią kokardą poszłam do domu ukryć przed nią prezent jutro sobota a więc żeby urodziny córeczki były jeszcze kolorowe kupiłam balony w różnych kolorach i serpentyny była już godzina 12:05 szybko schowałam do torby wykupione rzeczy i poszłam ją odebrać czekała już na mnie w kurtce i zmienionych butach to tylko wzięła plecak i poszliśmy do domu Liam był zajęty więc nie przeszkadzaliśmy mu i poszliśmy do pokoju córeczki oglądać bajki jej ulubione córka zapytała się mnie czy pamięta co jutro za dzień:ja odpowiadając
-tak kochanie pewnie ,że pamięta nigdy bym nie zapomniała minął cały dzień zmęczone poszliśmy spać Liam przyszedł nas przykryć i tak poszedł a ja się uśmiechnęłam.Następny dzień wstałam bardzo raniutko pojechałam do cukierni odebrać zamówiony tort później do sklepu szybko kupić jeszcze jakieś słodycze.Szybko szybciutko wróciłam do domu Liam już nie spał więc pomógł mi wszystko przyszykować przyczepić balony i serpentyny rozpakować tort i słodycze minęła godzina 10:00 słyszeliśmy jak ktoś schodzi do salonu więc szybko zamknęliśmy drzwi i powiedziałam córeczce ,żeby nie wchodziła tam bo jest zachlapana ściana posypał się sufit i potłukła się lampa.Córka zrozumiała i poszła zrobić sobie kanapkę byliśmy zdziwieni i poszłam do pokoju :powiedział nam, że idzie pooglądać bajki.My szybko zaczęliśmy wznawiać przygotowania urodziny były wyprawiane rodzinne zaprosiliśmy chrzestną i chrzestnego w raz z chrzestnymi przyjechali ich dzieci więc Sylwia będzie szczęśliwa poszłam do pokoju córeczki i powiedział ,choć ubiorę cię w sukieneczkę bo była w piżamie i zejdziesz ze mną na dół szybko się ubrała i zeszła wszyscy zaczęli śpiewać sto la sto lat niech żyję nam pomyślała życzenie i zdmuchnęła świeczki i tak wszyscy bawili się znakomicie prezenty zostały rozdane nasz kruszynka bardzo się cieszyła i tak minął wspaniale cały dzień. KONIEC :)
Myślę ,że się wam spodobało postaram się jeszcze coś napisać jak tylko będę mieć czas robię to wszystko dla was ;) PAPA dziękuję wam wg za czytanie mojego bloga pozdrawiam was cieplutko :**
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz